Z wizytą w Wielkim Jabłku

Maj to miesiąc tak gęsty od urodzin , imienin , komunii , Dnia Matki innych rautów, ze w przyszłym roku chyba dam drapaka żeby nie popaść w dziurę finansowo (prezenty  i wagową (nadmiar proseco i szparagów z masłem) ). W tym roku mój plan się częściowo ziścił bo pojechałam z dwójką swoich dzieci do Nowego Yorku co nawiasem nijak  nie pomogło ani finansom (dolar wysoko) ani wadze (porcje ogromne).

Chcąc choć częściowo uzasadnić wyjazd i nadać mu pozór delegacji postanowiłam sprawdzić jak wygląda oferta dekoratorsko dziecięca w tym szalonym mieście .

Najpierw sprawdziłam ofertę firmy Pottery Barn Kids. Kolory kolekcji typowe, czyli błękit, róż , śmietankowy ,,biel i granat. Tylko wszystkie te kolory za dosłowne i za intensywnie . Stylistyka albo na królewnę albo marynarza , ewentualnie na panienkę z okienka. Ilość przyłóżkowych ozdób postaci  pościeli, ochraniaczy, tasiemek na smoczki i poduszek, wydała mi się nadmiarem .

« 1 z 2 »

Wszystko na wysoki połysk i prze stylizowane, ale znalazłam parę funkcjonalnych perełek , które zamierzam wprowadzić do sprzedaży: np. fotel , bujak do karmienia na płozach (na zdjęciu).

Niezrażona ofertą Pottery Barn udałem się do źródła moich ostatnich inspiracji firmy Restoration Hardware.

I tu niespodzianka. Otóż okazuje się, ze filia nowojorska w ogóle nie ma prezentacji linii dziecięcej. Zapytana przeze mnie o powód ekspedientka wyjaśniała mi, ze Nowy York to głównie miasto singli i par, i jak ktoś ma dzieci to raczej się  wyprowadza. I tak naprawdę  po namyśle rozumiem to doskonale . To miasto jest w nieustannym pobudzeniu i ruchu. Wszyscy gdzieś idą z nieodłącznymi kubłami z kawą . Z przyklejonymi telefonami do ucha , w słuchawkach nie zatrzymują sie nawet na moment . To nie jest miasto dla rodzin z dziećmi . I bardzo jestem szczęśliwa  , że przyszło mi mieszkać miedzy Warszawą, a spokojną Kopenhagą .

Nowy York wolę oglądać na filmach.

Who is adminek

You need update your bio: Edit your profile

BACK