Pojemniki, skrzynie wiklinowe czyli sztuka porządku w pokojach dziecięcych

 

Na początek mocne wyznanie. Jestem maniaczką porządku , symetrii, systemu umiaru w ilości i kolorystyce . Mam nawet teorie , ze im większy bałagan w głowie tym porządniej w domu . W myśl tej  teorii każdy kto zobaczy mój dom powinien czy prędzej zaniechać ze mną jakichkolwiek kontaktów…

I to własnie mnie, freakowi na punkcie ładu i składu przyszło w zawodowym udziale dekorowanie pokoi dla dzieci, wokół których  na ogół gromadzą się największe ilości przedmiotów w postaci pluszaków, plastikowych stworków, klocuszków i układanek. Przećwiczyłam ten problem na dwójce moich dzieci , dziewczynce i chłopcu , z których szczególnie córeczka okazała się kolekcjonerom  dosłownie wszystkiego.

I tak jak w niemowlęctwie można utrzymać pokoiki w kolorystycznej dyscyplinie i umiarze , upychając kłopotliwe podarunki w postaci misia we wściekle zielonych majtaskach , tak później to nijak nie wychodzi . Już 2 latki czujnie pilnują swoich skarbów rozwijając zwykle upodobanie do najbrzydszych często egzemplarzy (miś bez oka, zielony Kermit, perwersyjnie kolorowe Teletubisie).

Cała ta horda  to zmora dekoratorów dziecięcych pokoi i powód dla którego w pismach dekoratorskich nie pokazuje się na ogół pokoi dla dzieci . Nie pokazuje się, bo klocki lego,  lalki Barbie i pojemniki z modeliną nie fotografują się zbyt dobrze .

I tu moja rada, wypracowana na moich dzieciach i klientach dużych i małych.  Urządzając pokoje zaopatrzyć się w odpowiednią ilość schowków . Świetnie do tego celu sprawdzają się wiklinowe kosze, które pomalowany na dowolny kolor mogą ładnie udekorować pokój ukrywając pstrokatą zawartość.

Dlatego tez o ile zobaczycie mnie idącą  zrobić  zdjęcia w realizowanych przeze mnie pokojach z kompletem skrzyń pod pachą  będziecie wiedzieć ,ze to wszystko po to żeby lekko zamaskować ślady użytkowania i wprowadzić dekoratorski ład.

I choć na ogół  klienci reagują dobrze ma taką interferencję i często proszą o zostawienie skrzyń , to zderzyło  mi się raz usłyszeć zarzut od Taty małego klienta … ‚Skoro  Pani Dominika tak rygorystycznie przestrzega porządku upychając każdą niesubordynację kolorystyczną to może dobrym pomysłem byłoby tez schowanie dziecka żeby nie zakłócało harmonii ‚. I wtedy się trochę zawstydziłam. Dobranoc wszystkim . Następny wpis będzie o mieszaniu stylów.

BACK